|
Wstęp
Preludium
Przebieg walk
Po bitwie
Zdjęcia
Inne
|
Straty Sowietów
Wielkość strat poniesionych przez wojska radzieckie w 2 Wojnie Światowej
przez ostatnie 50 lat była bardzo mocno zaniżona. Władze ZSRR chciały w ten
sposób ukryć przed obywatelami ogrom ofiar poniesionych przez wojska radzieckie.
Kilkakrotnie wyższa liczba poległych żołnierzy radzieckich w stosunku do
przeciwnika była wynikiem prowadzenia krwawej taktyki przez władze radzieckie.
Nie liczono się z ofiarami. Często z powodu zbyt ambitnych planów dowództwa
ginęło wielu żołnierzy.
Ciekawa jest historia ujawniania wielkości strat poniesionych przez ZSRR w 2
Wojnie Światowej. W 1946 roku Stalin stwierdził, że w walkach z wojskami
niemieckimi zginęło 7 000 000 ludzi. Już dziesięć lat później Chruszczow mówił o
10 000 000 ludności cywilnej i 10 000 000 żołnierzy. W roku 1989 historycy
radzieccy ujawnili, że podczas 2 Wojny Światowej zginęło 8 500 000 żołnierzy na
polu bitwy, poległo 2 500 000 żołnierzy od ran, 6 000 000 żołnierzy radzieckich
w obozach jenieckich, rannych było 25 000 000 żołnierzy. Obecne badania dowodzą,
że walkach zginęło 14 300 000 żołnierzy, poza frontem 5 700000, 25 000 000
cywili.
Podobnie wyglądała sprawa strat radzieckich poniesionych w walkach na Pomorzu
Gdańskim. Przez pierwsze 30 lat po wojnie nikt nie odważył się podać
jakichkolwiek danych na ten temat. W 1984 roku Antoni Juriew w książce „Ziemia
Gdańska w hołdzie wyzwoleńcom” wydanej przez Towarzystwo Przyjaźni Polsko
Radzieckiej podał, że w walkach o GRU zginęło 30827 żołnierzy, z czego 2260-ciu
udało się zidentyfikować.
Rok później Kazimierz Sobczak w książce „Wyzwolenie północnych i zachodnich ziem
polskich w roku 1945” podał następujące dane na temat strat poniesionych w
walkach o Trójmiasto: „W walkach tych, które należą do najkrwawszych, brygada
polska straciła 38 czołgów. Poległo w walce 88 żołnierzy (w tym 11 oficerów), a
193 zostało ciężko rannych. Straty polskie w walce o wyzwolenie Gdyni i Gdańska
stanowią niewielki procent ogólnych strat poniesionych przez wojska radzieckie,
które wynosiły około 150 tysięcy poległych i rannych.”
W powyższym przykładzie liczba poległych Rosjan wydaje się bardziej realna, lecz
liczba zniszczonych czołgów w polskiej 1 Brygadzie Pancernej jest znacznie
zaniżona, gdyż w 1974 roku w albumie „Gdynia” autorstwa Marii i Andrzeja
Szczypowskiego zawarte jest następujące stwierdzenie: „ O zaciętości walk i
ogromie ofiar poniesionych dla wyzwolenia ziemi pomorskiej najlepiej świadczy
to, że 1 Brygada Pancerna im. Bohaterów Westerplatte w wiosenną ofensywę 1945
roku ruszyła trzema batalionami po dwadzieścia jeden czołgów każdy - Kępę
Oksywską zaś wydzierała hitlerowcom ostatnimi czterema czołgami. Z
sześćdziesięciu trzech - cztery. Reszta - to cena zwycięstwa.”
Powyższy cytat ukazuje, że już za czasów komuny przyznawano się do strat w
czołgach w 1Bpanc. wynoszących 96% początkowego stanu. Prawdopodobnie w tych
stratach zostały ujęte czołgi zniszczone wraz z uszkodzonymi, które po naprawach
mogły powrócić na pole walki. Należy pamiętać, że w początkowej fazie 1Bpanc.
brała udział w równie zaciętych walkach co radzieckie oddziały pancerne. Można
więc przypuszczać, że wielkość strat w czołgach w radzieckich jednostkach
pancernych była podobna.
Po 56-ciu latach ciężko jest dojść do prawdziwych danych na temat strat
poniesionych przez wojska radzieckie w walkach o GRU. Po przeczytaniu wielu
publikacji o historii walk na Pomorzu dochodzę do wniosku, że liczba poległych
żołnierzy radzieckich w walkach o Pomorze prawdopodobnie była większa od 150 000
żołnierzy.
|
|