|
Wstęp
Preludium
Przebieg walk
Po bitwie
Zdjęcia
Inne
|
Odcięcie 2 A
Od połowy lutego niemieckie komunikaty wojenne informowały Gdańszczan o
zaciekłych walkach toczących się na terenie Borów Tucholskich. Nikt wtedy
jeszcze nie przypuszczał, że Rosjanie nie od południa lecz od zachodu będą
nacierali na Gdańsk. Sytuację panującą wówczas w niemieckich oddziałach
przerzucanych pośpiesznie na nowe odcinki frontu oddaje cytat z książki G.
Sajera "Zapomniany Żołnierz": "Posuwamy się teraz w głąb lądu na odległość
dobrych trzydziestu kilometrów. Nie mam pojęcia, gdzie znajduje się
nieprzyjaciel, ale wydaje mi się, że jest za nami. Przygotowane przez nas
stanowiska artylerii przeciwpancernej i przeciwlotniczej zwrócone są w kierunku
południowego zachodu, a nawet zachodu, czyli w jedynym możliwym kierunku
odwrotu. Nic z tego nie rozumiem, nie ma to jednak żadnego znaczenia. Nie po raz
pierwszy inni zapewne myślą za nas"

Czwartego marca 4 DPanc otrzymała zaskakujący rozkaz. Znajdująca się wówczas w
Borach Tucholskich dywizja miała się przedostać do oddalonego o 50 km Bytowa.
Tam miała wesprzeć działania 32 Dp aby przywrócić linię frontu do dawnego stanu.
Sytuacja 2A dramatycznie się pogorszyła. W ostatnich dniach lutego Rosjanie
przebili linię frontu pomiędzy Miastkiem i Bobolicami. Ostatni pociąg odszedł na
zachód w nocy z l na 2 marca, a poprzedniej nocy udało się sprowadzić z terenu,
leżącego już na zachód od rejonu włamania wojsk radzieckich, transport benzyny.
Odtąd zaopatrzenie dla 2 armii mogło przychodzić tylko morzem... 3 marca
Rosjanie dotarli do wybrzeża Bałtyku odcinając w ten sposób 2 A od reszty Grupy
Armii Weichsel.
Obrona 32 Dp w okolicach Tuchomia (12km na pn zach od Bytowa) pod naciskiem
przeważających sił Rosjan powoli się załamywała. Tylko wsparcie 4 Dpanc 5 marca
uchroniło ten odcinek frontu przed kompletnym załamaniem. Rosjanie skierowali
swoje główne uderzenie w kierunku Słupska
227 dywizja piechoty wraz z innymi wielkimi jednostkami 2 armii toczyła w tych
dniach zażarte boje z Rosjanami w Borach Tucholskich i po kolejnym załamaniu
frontu odeszła w walkach odwrotowych nad jezioro Wdzydze.
Na odcinku frontu pomiędzy Bałtykiem i Bytowem niemiecka obrona była bardzo
słaba. 5 marca dowództwo 2A postanowiło swoją główną linię oporu zorganizować
wzdłuż linii: Żarnowiec - Wejherowo - Kartuzy - Tczew. Niemieckie oddziały do
czasu osiągnięcia tej rubieży nie stawiały większego oporu.
|
|